TARCZA KURSOWA / RYZYKO WALUTOWE DLA MAŁYCH FIRM
Artykuł — zarządzanie pozycją

Kiedy zamknąć zabezpieczenie z zyskiem

Zabezpieczenie nie musi czekać do terminu rozliczenia. Jeśli kurs poszedł mocno w stronę, przed którą się chroniłeś, kontrakt albo opcja są dziś warte realne pieniądze — i można je wziąć teraz, zamiast liczyć na to, że rynek utrzyma poziom przez kolejne pół roku. Rzecz w tym, żeby wiedzieć, kiedy to zrobić, a kiedy dać spokój.

01

Dwie firmy, ten sam dzień, przeciwne ruchy

Kurs spadł ostro. Pierwszy eksporter zabezpieczył się jesienią, po dobrym kursie, i teraz spokojnie zamyka zabezpieczenia z zyskiem — bo ryzyko, przed którym się chronił, właśnie się zmaterializowało i nie ma już czego pilnować. Drugi nie zrobił nic i dzisiaj, patrząc na te same notowania, panikuje: „a jak spadnie jeszcze niżej? muszę się natychmiast zabezpieczyć".

Ten sam rynek, ten sam dzień, ruchy dokładnie przeciwne. Jeden zbiera, drugi zaczyna siać — w najgorszym możliwym momencie, na dole, za gotówkę, pod presją strachu. Różnica nie wzięła się z tego, kto lepiej przewidział kurs. Wzięła się z tego, kto zabezpieczył się wtedy, kiedy było spokojnie.

02

Siew i zbiory mają swoje pory

Zabezpieczanie ma sezonowość, którą łatwo przegapić. Eksporterzy dostają okazję zwykle jesienią i na przełomie roku; importerzy — na wiosnę. Nie oznacza to, że trzeba trafić w jeden dzień. Przeciwnie: rozkłada się to na kilka porcji, co tydzień przez miesiąc, właśnie dlatego, że nikt nie trafia idealnie. Cztery transakcje, z których żadna nie jest najlepsza, dają średnią lepszą niż jedna próba wstrzelenia się w szczyt.

Zbiory przychodzą wtedy, gdy ryzyko się zrealizowało — kurs zszedł nisko, rynek jest wyprzedany, panika się wypaliła. Wtedy zabezpieczenie zrobiło swoje i trzymanie go dalej niczego już nie chroni.

03

Próg opłacalności — i dlaczego akurat taki

Zasada brzmi: realizuj zysk dopiero wtedy, gdy wynosi co najmniej 10–15 groszy na jednostce waluty. Przy trzech czy pięciu groszach nie warto ruszać.

Powód jest arytmetyczny i wart wyjaśnienia, bo z niego wynika cała reguła. Zamknięcie pozycji kosztuje — bank odkupi kontrakt czy opcję nieco taniej, niż są warte. Ten koszt jest mniej więcej stały, niezależny od tego, ile zarobiłeś. Zysk stały nie jest.

Zysk na papierzeKoszt zamknięciaZostaje TobieUdział banku
3 gr2 gr1 gr67%
5 gr2 gr3 gr40%
10 gr2 gr8 gr20%
15 gr2 gr13 gr13%
30 gr2 gr28 gr7%

Przy zysku trzygroszowym oddajesz instytucji dwie trzecie tego, co zarobiłeś, i zostajesz bez zabezpieczenia. Przy trzydziestogroszowym — siedem procent. Dlatego próg nie jest przesądem, tylko miejscem, w którym koszt transakcji przestaje być istotną częścią wyniku. Przyjęte tu 2 grosze to wartość poglądowa; realny koszt zamknięcia poda Twoja instytucja i warto go znać przed, a nie po.

04

Trzy sposoby, na liczbach

Odkupienie forwardu. Eksporter sprzedał forward po 4,22. Kurs spadł do 3,90. Dzwoni do banku i odkupuje kontrakt po bieżącej cenie: różnica 32 grosze, przy nominale 100 000 — 32 000 PLN na konto. Pozycja zamknięta, zobowiązania nie ma.

Odsprzedaż opcji — importer. Kupił opcję call ze strikiem 3,50, płacąc 18 groszy premii. Kurs wzrósł do 3,90, więc prawo kupna po 3,50 jest warte co najmniej 40 groszy. Odsprzedaje opcję bankowi: 40 minus zapłacone 18 to 22 grosze zysku, czyli 22 000 PLN na nominale 100 000.

Odsprzedaż opcji — eksporter. Kupił put ze strikiem 4,10 za 18 groszy. Kurs spadł do 3,70, więc prawo sprzedaży po 4,10 warte jest 40 groszy. Bank odkupuje za 39 — ten jeden grosz to właśnie koszt z tabeli wyżej. Zysk 21 groszy, czyli 21 000 PLN.

Zwróć uwagę na słowo „co najmniej". Opcja przed terminem wygaśnięcia jest warta swoją wartość wewnętrzną plus wartość czasową — im dalej do wygaśnięcia i im większa zmienność, tym więcej. Odsprzedając ją wcześniej, dostajesz obie części. To jest przewaga opcji nad forwardem przy realizacji zysku i powód, dla którego warto pytać o wycenę, zamiast zakładać, że opcja jest warta tylko różnicę kursów.
05

Co zrobić z pieniędzmi

Tu jest moment, w którym realizacja zysku zamienia się albo w rozsądne zarządzanie, albo w zwykłą spekulację. Zamknięcie zabezpieczenia oznacza, że ekspozycja wróciła — jeśli kurs pójdzie dalej w tę samą stronę, nie ma już nic, co by ją amortyzowało.

Dlatego część zrealizowanego zysku powinna wrócić do gry jako nowa ochrona: opcja kupiona za tę właśnie gotówkę, na wypadek gdyby ruch miał trwać. Różnica psychologiczna jest ogromna. Kupowanie opcji na dołku za pieniądze z bieżącego rachunku boli i mało kto to robi. Kupowanie jej za świeżo zrealizowany zysk z poprzedniego zabezpieczenia jest tą samą transakcją, tylko wykonalną — bo pieniądze już są i pochodzą stąd, że poprzednia decyzja była trafna.

06

Kiedy nie zamykać, tylko zużyć

Zamknięcie nie jest jedyną drogą i często nie jest najlepszą. Zamiast odkupywać kontrakt, można go zużyć metodą pół na pół: płacąc kolejne faktury, połowę kwoty bierzesz po kursie bieżącym, a połowę z posiadanych zabezpieczeń. Nominał otwartej pozycji topnieje sam, bez ani jednej transakcji zamykającej — czyli bez kosztu z tabeli w sekcji trzeciej.

Zamknięcie ma sens tam, gdzie zabezpieczenie stało się zbędne albo gdy zysk jest tak duży, że szkoda ryzykować jego utratę. Zużycie — tam, gdzie ekspozycja nadal istnieje i zabezpieczenie wciąż ma co chronić.

07

Procedura przed emocjami, nie w ich trakcie

Wszystkie powyższe progi i zasady mają jedną wspólną cechę: trzeba je zapisać zanim sytuacja zrobi się dramatyczna. Wymyślanie polityki w dniu, w którym kurs skacze o dwadzieścia groszy, nie działa — nie dlatego, że brakuje wiedzy, tylko dlatego, że brakuje spokoju.

Dobra proporcja to mniej więcej osiemdziesiąt procent reguł i dwadzieścia procent wyczucia. Reguły odpowiadają na pytania „przy jakim zysku realizuję", „jaką część zamykam, a jaką zostawiam", „co robię z gotówką". Wyczucie zostaje na to, czego regułą się nie da zapisać. Odwrotna proporcja — dwadzieścia procent zasad i osiemdziesiąt procent przeczucia — kończy się tak, jak kończy się większość decyzji podejmowanych pod wpływem strachu albo chciwości.

Do zapamiętania Zabezpieczenie, które zyskało na wartości, jest aktywem — można je spieniężyć przed terminem. Warto to robić, gdy zysk przekracza 10–15 groszy, bo dopiero wtedy koszt zamknięcia przestaje zjadać istotną część wyniku, i gdy ryzyko, przed którym chroniło, już się zdarzyło. Z zysku kup nową ochronę — inaczej właśnie zamieniłeś zabezpieczenie w otwartą pozycję. A jeśli ekspozycja nadal istnieje, rozważ zużycie pozycji metodą pół na pół zamiast jej zamykania: wychodzi taniej, bo nie płacisz za wyjście.

Tekst powstał na podstawie webinaru Jacka Maliszewskiego „Realizacja zysków z hedgingu" (odc. 14), kanał AceMarketU-TV. Opracowanie własne — wszystkie przykłady przeliczyliśmy niezależnie; tabela kosztu zamknięcia i jej wnioski są nasze.