Call i put — cztery pozycje opcyjne
Dwa rodzaje opcji i dwie strony transakcji dają cztery pozycje. Dwie z nich to prawo, dwie to obowiązek — i na tym polega cała różnica. Od tego zaczyna się rozmowa z bankiem.
Każdy tekst bierze jedną sytuację i rozkłada ją na liczby: mechanika krok po kroku, koszt w złotówkach, co może pójść nie tak i w którym miejscu zarabia bank. Bez rankingu i bez wskazywania, co wybrać — od decyzji jest firma, nie strona internetowa.
Dwa rodzaje opcji i dwie strony transakcji dają cztery pozycje. Dwie z nich to prawo, dwie to obowiązek — i na tym polega cała różnica. Od tego zaczyna się rozmowa z bankiem.
Sto procent nie jest bezpieczne, zero nie jest tanie. Drabinka, trzy liczby do policzenia i polityka, która mieści się na jednej kartce.
Panuje przekonanie, że forward jest bezpieczny, a opcje ryzykowne. Na tym samym nominale jest dokładnie odwrotnie i da się to policzyć. Dowód na 100 000 EUR.
Ta sama opcja na dłuższy termin: importerowi drożeje z każdym miesiącem, eksporterowi prawie wcale. Skąd bierze się ta asymetria i co z niej wynika przy budżetowaniu.
Dostawca nie czeka, a kurs zdążył uciec. Swap nie cofnie złej zmiany, ale pozwala zapłacić dziś i kupić czas na lepszy moment — bez zwiększania ryzyka, które i tak już ponosisz.
Kurs budżetowy da się wyznaczyć obiektywnie, zamiast zgadywać. A potem bronić drabinką progów, która daje zapas nawet wtedy, gdy rynek budżet przebije.
Cena w euro, faktura i zapłata w złotych. Ryzyko kursowe nie znika — znika z ksiąg. Kiedy się zaczyna, kiedy kończy i dlaczego akurat tu łatwo wpaść w pułapkę podatkową.
Korytarz zero-cost nie kosztuje premii, ale darmowy nie jest — płacisz oddanym zyskiem. Ile dokładnie, pokazane na 100 000 EUR i terminie 90 dni.
Bariera wyłączająca gasi ochronę dokładnie wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna. Która jedna czwarta opcji barierowych ma sens i jak rozpoznać ją w ofercie banku.
Zamiast odsprzedawać opcję bankowi, można ją domknąć forwardem. Minimum zostaje zagwarantowane, a opcja żyje dalej i może zadziałać jeszcze raz.
Zabezpieczenie zyskało na wartości i można je zamknąć, biorąc pieniądze od razu. Kiedy to się opłaca, a kiedy koszt zamknięcia zjada cały zysk.
Kurs poszedł przeciw zabezpieczeniu, a waluty na rachunku nie ma. Trzy wyjścia: podstawić, rozliczyć netto albo zrolować — i dlaczego netto bywa najdroższe.
Bank nie odmawia dlatego, że nie chce. Forward jest dla niego kredytem — a limit to decyzja kredytowa. Co robić, gdy go nie ma.
Nie jest egzaminem, który trzeba zdać. Jest jedynym momentem, w którym prawo staje po Twojej stronie — i łatwo to sobie odebrać.
Zabezpieczenie może trafić do koszyka kapitałowego, gdzie strata nie odejmie się od zysku z działalności. Decyduje jedno słowo w ustawie.
Korona, forint, lej — banki rzadko kwotują je małym firmom. Zabezpieczenie przez euro brzmi rozsądnie, ale zdejmuje mniej ryzyka, niż się wydaje.
Jedno rozróżnienie dzieli bezpieczne zabezpieczenia od tych, które wywróciły firmy w 2009. Cztery sygnały, po których poznasz je w ofercie.